• piąty miesiąc z niemowlakiem
    Mamą być

    Mały Człowiek w domu, czyli piąty miesiąc z niemowlakiem!

    5 miesięcy za nami! Minęły jak za pstryknięciem palca, a z drugiej strony mam wrażenie, że wpis o czwartym miesiącu z niemowlakiem pisałam już baaardzo dawno! 🙂 Przy każdym wpisie wracam do tych poprzednich i nie mogę się nadziwić, jak wszystko wylatuje z pamięci… Czytam i zadaję sobie pytanie: „naprawdę tak było?”, a to chyba dlatego, że ciągle się coś zmienia. To, co było w poprzednim miesiącu, już jest nieaktualne. Mamy nowe zasady, nowe rytuały, a to co było jeszcze miesiąc temu, staje się nagle takie odległe. Jedyne, co wiem, że na pewno się wydarzy, to… kolejna zmiana! 🙂

  • cztery miesiące z niemowlakiem
    Mamą być

    Mały Człowiek w domu, czyli czwarty miesiąc z niemowlakiem!

    Mamy to! Kilka dni temu wybiło w kalendarzu 4 miesiące z naszym Synkiem. Odkąd mam małe dziecko w domu, z jednej strony chciałabym, żeby nasz Maluszek nie rósł tak szybko, żebym mogła jeszcze długo tulić takiego małego (jeszcze lekkiego! 😉) dzidziusia. Z drugiej strony, już nie mogę się doczekać kolejnych etapów jego rozwoju, rozszerzania diety, kolejnych nowych umiejętności.

  • planowanie miesiąca w bullet journalu
    Codzienność

    Jak zaplanować miesiąc w bullet journalu?

    Pomysłów i inspiracji na bullet journal jest w sieci niezliczona ilość. Od prostych i minimalistycznych, aż po kolorowe i artystyczne. W systemie planowania wg Rydera Carrolla królują dniówki, czyli lista zadań na dany dzień. Tworzone na bieżąco mają pomóc uporządkować codziennie sprawy i zmieścić to, co z głowy wylatuje zbyt szybko! 😉 Jako, że metoda bullet journal jest bardzo elastyczna, u mnie planowanie miesiąca wygląda nieco inaczej. Pokażę Wam z czego korzystam i jak „urządzam” bullet journal w środku.

  • trzeci miesiąc z niemowlakiem
    Mamą być

    Mały Człowiek w domu, czyli trzeci miesiąc z niemowlakiem!

    Minęło już 3 miesiące odkąd nasz Synek jest z nami. Jak zaczynałam swój urlop macierzyński, to wydawało mi się, że rok to jest bardzo długo. Teraz, gdy 1/4 tego czasu już upłynęła, to wiem, że kolejne 3/4 miną równie ekspresowo. Pierwszy miesiąc był miesiącem poznawania się, drugi miesiąc to czas poszukiwania rutyny. W trzecim miesiącu z naszym niemowlakiem osiągnęliśmy miłą stabilizację i organizacyjnie mamy już wszystko w jednym paluszku! 😉

  • Cienie i blaski pracy freelancera
    Praca & Blog

    Cienie i blaski pracy freelancera

    Na blogu pojawiły się już wpisy zarówno o zaletach, jak i wadach pracy w korporacji. Teraz kolej na freelancing! Kim jest freelancer? Czy każdy może być freelancerem? Jakie są plusy i minusy takiego trybu pracy? Zapraszam do lektury! Poniższy wpis jest wpisem gościnnym, przygotowała go dla Was Marianna Płatek, redaktorka portalu TechWarn.com. Możliwość spania do południa, praca z laptopem w cieniu palmy, wolność. A może ciągły stres, obawa o brak środków na zapłatę rachunków i praca przez całą dobę. Jak naprawdę wygląda zawód freelancera? Podjęcie decyzji o zostaniu wolnym strzelcem jest bardzo osobistym wyborem. Nie jest to praca dla każdego, dlatego warto bardzo dokładnie przeanalizować zarówno zalety, jak i wady takiego trybu zatrudnienia.