blog o zmianach na lepsze

Abecadło codzienności – W jak Wdzięczność

<b>Abecadło codzienności – W jak Wdzięczność</b>

Zastanawiałaś się kiedyś jakie znaczenie ma wdzięczność w Twoim życiu? Jak ktoś wyświadcza Ci przysługę, oferuje pomoc – jesteś za to wdzięczna. Mówisz dziękuję i idziesz dalej. W drugą stronę też to oczywiście działa, całkiem miłym uczuciem jest jak wiesz, że zrobiłaś coś dobrego – ten ktoś również jest Ci wdzięczny. A nie chciałabyś odczuwać wdzięczności codziennie? Dziś chcę Ci pokazać jak ważne to jest i ile korzyści może Ci przynieść. A wszystko w Twoich rękach!

 

Zwolnij trochę!

Wdzięczność to docenianie. To uczucie, w którym chcesz za coś podziękować, cieszysz się, że coś się wydarzyło, doceniasz to, że ktoś zrobił dla Ciebie coś miłego.  W dzisiejszym świecie, kiedy i ludzie i czas biegną tak szybko, czasem mam wrażenie, że czas przecieka mi przez palce. Mija tydzień, nachodzi kolejny wolny weekend, a ja sobie myślę: „Jak to możliwe, że ten tydzień już minął? Przecież nie zdążyłam nic zrobić! Nic istotnego się nie wydarzyło! Więc jak?! Kiedy!?”.

Takie mamy dziś czasy, że z jednej strony trzeba robić dużo rzeczy szybko: żeby zdążyć, żeby zobaczyć, żeby skorzystać z tego, co ten szybki świat oferuje. A wszystko też po to, żeby mieć później czas na wolniejsze tempo, na zatrzymanie się na chwilę. Na spędzenie czasu bez pośpiechu i tak, jak w danej chwili tego potrzebujemy. Bo warto czasem przestać biec i skupić się tylko na tym co tu i teraz.

 

Ciesz się nawet z najmniejszych rzeczy!

Sztuką dziś jest właśnie docenienie tych małych chwil – spokoju, relaksu, czasu dla siebie. Dziś mamy wszystko praktycznie w zasięgu ręki – różne rozrywki, sport, wszystko na sklepowych półkach. Jeszcze niedawno o wielu tych rzeczach mogliśmy tylko pomarzyć. Przez to też mam wrażenie, że czasem oczekujemy od życia zbyt dużo. Że musi wydarzyć się coś „wielkiego”, żebyśmy stwierdzili, że to był fajny dzień, że zapamiętamy to na długo. I to jest błąd.

Bo sztuką jest cieszyć się z tych zwykłych chwil. Korzystać z odpoczynku na sofie w salonie, a nie tylko na zagranicznych wakacjach. Cieszyć się wspólnym śniadaniem w domu, a nie tylko wyjściem do drogiej restauracji. Uświadomić sobie, że radosne popołudnie można spędzić przy najzwyklejszych planszówkach, że nie musi to być od razu wyjście do parku rozrywki. Doceńmy to, co wbrew pozorom nie jest takie „łał”! Bo inaczej będziemy tylko czekać na coraz to większe wydarzenia, szukać coraz bardziej wymyślnych form odpoczynku czy rozrywki, a codzienność będzie po prostu nudna i monotonna.

 

Ćwicz wdzięczność!

Za ćwiczenie wdzięczności zabrałam się kilka miesięcy temu – chociaż wtedy nie nazywałam tgeo ćwiczeniem. Chciałam po prostu wyłapać najfajniejsze chwile z każdego dnia, trochę zatrzymać uciekający czas. Nie sądziłam, że codzienne przywoływanie chwil, za które jestem wdzięczna może tak bardzo wpływać na samopoczucie. Wszystko zaczęło się wtedy, gdy zaczęłam się wdrażać w temat bullet journalingu. Zeszyt już miałam i szukałam inspiracji jak prowadzić taki zeszyt, co jeszcze warto w nim mieć i dla kogo jest to dobre rozwiązanie.

Wtedy natknęłam się na propozycje prowadzenia „codziennika” lub „dziękczynnika”. Nazwa oczywiście nie ma większego znaczenia i nie jest do tego potrzebny bullet journal. Polega to na opisaniu dosłownie jednym zdaniem codziennych wydarzeń lub tego, za co jesteśmy wdzięczni. Wiem, że niektórzy mają dwie osobne listy, ja skupiłam się na zrobieniu tylko jednej. Takiej, na której zbieram jednozdaniowe podsumowanie każdego dnia.

 

Mój codziennik

I z każdego dnia staram się wyciągnąć chociaż jedną rzecz, która sprawiła mi przyjemność, która poprawiła mi humor, czy po prostu sprawiła, że dzień był bardzo udany. Oczywiście są tam te większe wydarzenia, te takie „łał”, ale najwięcej staram się wyciągnąć z takiej zwykłej codzienności! Wspólne śniadanie z Mężem, spotkanie z koleżanką, ulubiona weekendowa kawa, przetestowanie nowego przepisu, czas na książkę albo satysfakcjonujący, pracowity dzień, czy też jakieś małe sukcesy. Wszystko to, dzięki czemu się uśmiecham, odpoczywam, osiągam swoje cele, mam dobry humor. 

Oczywiście nie działa to tak, że nagle wszystkie problemy znikają, a jakieś nieprzyjemne zdarzenia się całkiem zapomina. Ale skupienie się na choćby jednym, tym lepszym momencie dnia sprawia, że te gorsze dni stają się odrobinę lepsze, a stres nieco mniejszy. Czasem nawet mały gest bliskiej osoby, czy jakieś przypadkowe wydarzenia, mogą znacząco wpłynąć na nasze samopoczucie, sztuką jest je zauważyć i docenić!

 

Odczarowujemy poniedziałki

Na moim fejsbukowym profilu co tydzień wrzucam post pt. „Odczarowujemy poniedziałki!”. Dla wielu osób poniedziałek jest najtrudniejszym i najmniej lubianym dniem, zaraz po ukochanym wolnym weekendzie. Więc na przekór temu, to właśnie w poniedziałek robię pozytywne podsumowanie poprzedniego tygodnia! Zawsze gdy się za to zabieram mam pustkę w głowie, bo nie mogę sobie przypomnieć co ostatnio takiego robiłam. Analizuję wtedy „zatrzymane chwile” i okazuje się, że to był kolejny udany tydzień! Wracając wspomnieniami do tego co się wydarzyło, przeżywam niektóre emocje po raz kolejny i uśmiecham się sama do siebie 😉.

Tobie również polecam takie ćwiczenie wdzięczności i łapanie tych najlepszych momentów z każdego dnia! A może masz jakieś inne sposoby? Podziel się nimi w komentarzu! 😊



16 thoughts on “Abecadło codzienności – W jak Wdzięczność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *