blog o zmianach na lepsze

Do ślubu, gotowi, start!

<b>Do ślubu, gotowi, start!</b>

Gdzie kupić suknię ślubną? Kiedy zaczniemy zapraszać naszych gości? Gdzie znajdę ładne zaproszenia na ślub? Kto mi poleci dobrą fryzjerkę? U kogo zrobić makijaż ślubny? Do jakiej piosenki zatańczymy pierwszy taniec? Te i setki innych pytań zadaje sobie każda pani młoda rozpoczynająca przygotowania na swój wielki dzień. Spraw do załatwienia jest całe mnóstwo, ale oczywiście najważniejszym pytaniem na początek jest: kiedy i gdzie zorganizować wesele?!

Pierwsze kroki ślubnych przygotowań.

Organizując duże wesele trzeba znaleźć odpowiednio dużą salę, która swobodnie pomieści wszystkich naszych gości, zarówno przy stołach jak i na parkiecie. Na te najbardziej popularne domy weselne czeka się niestety czasem dwa lub nawet trzy lata – i to nie jest żart. Jak się ma szczęście, to może się nagle zwolnić jakiś wcześniejszy termin, ale na ogół, jeżeli naszym marzeniem jest jakieś konkretne miejsce, to planowanie lepiej zacząć trochę wcześniej. Jeżeli nie mamy tak dokładnie sprecyzowanej wizji naszego wesela, to sprawa jest na pewno prostsza i tu te dwa czy trzy lata byłyby raczej mocno przesadzone. Sal weselnych jest mnóstwo, więc jeśli jesteśmy elastyczni, to na pewno znajdziemy piękne miejsce, które spełni nasze wymagania.

Jeden dzień i sprawa załatwiona!

Na naszym weselu będzie prawie 60 osób. Tak, wiem, miało być małe, kameralne przyjęcie… W innym wpisie opowiem jak to się stało, ale mój JużPrawieMąż nadal jest zdziwiony 😉 Takie wesele zaliczam jeszcze do tych z kategorii średniej wielkości. W takim przypadku, oprócz typowych sal weselnych warto przejrzeć ofertę restauracji, duża część z nich jest w stanie zorganizować wesele na 50 – 80 osób. Kilka godzin spędzonych w Internecie, później kilka telefonów i lista potencjalnych miejsc gotowa. Naszym głównym kryterium była odległość i hotel w tym samym miejscu. Nie szukaliśmy lokalu daleko poza miastem, chcieliśmy uniknąć problemu z transportem gości. 

Na „zwiedzanie” wyruszyliśmy w sobotę. Warto umówić się w kilku miejscach w jeden dzień. Po pierwsze – można sobie od razu porównać miejsca pamiętając wszystkie szczegóły, po drugie – jeśli jakieś miejsce okaże się totalną porażką, to mamy jeszcze inne w zapasie 😉 U nas właśnie tak było z jedną pozycją z listy. O ile sala była bardzo ładna, ogród ogromny i piękny, opinie o miejscu również bardzo dobre, to niestety część hotelowa była nieakceptowalna. Sama nie chciałabym tam spać, a już na pewno nie wpuściłabym tam moich gości. Na szczęście kolejne miejsce urzekło nas już od samego początku, łącznie z Panią, która nas oprowadzała. Pełen profesjonalizm, przygotowanie, ładna sala, przestronne i wygodne pokoje hotelowe, zieleń na zewnątrz. Byłam również miło zaskoczona, że dużo terminów było jeszcze wolnych i mogliśmy wybrać taki, jaki najbardziej nam odpowiadał. To wszystko pozwoliło nam podjąć decyzję praktycznie od razu i z radością mogliśmy odhaczyć pierwszą pozycję z listy ślubnych przygotowań. Uff!

Hola, hola! Sala to jeszcze nie wszystko!

To, że zarezerwowaliśmy salę to dopiero połowa sukcesu. Czy na pewno ten termin będzie dostępny również w Urzędzie Stanu Cywilnego czy w Kościele? My zdecydowaliśmy się na ślub cywilny i zakładałam, że śluby udzielane są w KAŻDĄ sobotę (szczerze, to w ogóle się nad tym nie zastanawiałam, bo byłam tego pewna!). Otóż nie! Zwykle są to trzy soboty w miesiącu, zdarza się że tylko dwie. Można to sprawdzić na stronie internetowej. Nam się poszczęściło, że ‘nasza’ sobota była na liście, mieliśmy również możliwość przesunięcia rezerwacji sali na sąsiednie soboty. Warto zadzwonić wcześniej do urzędu i zarezerwować wybrany dzień i godzinę, chociaż wiem, że w niektórych urzędach nie można tego zrobić wcześniej niż pół roku przed ślubem. Samych formalności nie ma dużo – wystarczy dowód osobisty, koszty również są niewielkie.

I tym sposobem mamy to, co najważniejsze. Mając wybrany konkretny dzień możemy planować kolejne kroki jak poszukiwanie fotografa czy oprawy muzycznej. Ile mamy na to czasu? Najlepiej nie zwlekać i zacząć jakieś dwa dni później 😉



8 thoughts on “Do ślubu, gotowi, start!

  • Ten wielki dzień mam już za sobą, ale z przyjemnością poczytam sobie o Waszych przygotowaniach i przypomnę swoje przeżycia. Szczerze mówiąc, to cieszę się, że mam to już za sobą, bo nie wiedzieć czemu byłam okropnie zestresowana i za bardzo wszystko przeżywałam 😉

    • Będzie na pewno więcej wpisów o przygotowaniach, więc zapraszam 🙂 ja wiem, że ten dzień będzie tym najpiękniejszym, ale same przygotowania dla mnie też są stresujące, więc wiem o czym mówisz. Cieszę się, że ten dzień już niedługo, wtedy będę mogła się już cieszyć byciem żona, a nie martwić załatwieniami 😉

  • Aj! Gratuluję! Piękny czas przed Wami <3 wszystko załatwiajcie po kolei i bez pośpiechu. Im więcej czasu sobie dacie, tym lepiej. Najpierw najważniejsze składniki aż do detali. I pilnujcie budżetu, bo to zdradziecka sprawa jest 😉 u mnie możesz się zainspirować <3

    • Ten wielki dzień już niedługo, więc większość już załatwione, trochę żałuję, że Twoją stronę znalazłam tak późno 😀 Ale mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam 🙂 Co do budżetu to święta prawda, tyle kuszących dodatków i pomysłów, że można popłynąć…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *