statek - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun
Podróże

Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun, City Tour Hurghada

Wakacje w Egipcie były naszymi pierwszymi, na których skorzystaliśmy z wycieczek fakultatywnych. W poprzednim przewodniku Egipt – Hurghada możecie przeczytać dlaczego tym razem się na nie zdecydowaliśmy i jakie wycieczki były w ofercie biura podróży. Znalazł się tam również szczegółowy opis wycieczki Quad Safari, z którego dowiecie się, dlaczego już nigdy (chyba!) nie wsiądę na quada! 😉

Za bardzo się rozpisałam o tych naszych wycieczkach, więc oto przed Wami druga część – wycieczka na wyspy Giftun i City Tour Hurghada. Korzystajcie! 🙂

Egipt, Hurghada – Giftun

Giftun to bezludne wyspy w Egipcie otoczone rafami koralowymi. To właśnie dzięki nim są miejscem, gdzie wybiera się bardzo wielu turystów. I ja również potwierdzam, że naprawdę warto. Wycieczka na Giftun była najlepszą z tych trzech, które wybraliśmy, bo ja uwielbiam wodę! A tu była woda w pięknym kolorze, totalny relaks, plażowanie, opalanie, rejs statkiem. Było też podziwianie raf, czyli coś, co wyobrażałam sobie trochę inaczej, sądziłam, że jest dużo bardziej skomplikowane, i że nigdy w życiu tego nie doświadczę. 🙂

statek - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

Na wycieczkę wyruszyliśmy rano. Było bardzo dużo chętnych z kilku hoteli, więc podzielili nas na kilka statków, w zależności od języków. Przed wejściem na pokład, każdy nas otrzymywał swój zestaw do snurkowania. Do pierwszego „przystanku” płynęliśmy około godzinę. Dla mnie sam rejs po Morzu Czerwonym z tą piękna, lazurową wodą był niesamowity, mogłabym tak spędzić cały dzień. Uwielbiam tak po prostu patrzeć na tę otaczająca z każdej strony wodę. Mogliśmy do woli poruszać się po statku, leżeć i opalać się.

Snurkować każdy może!

Po godzinie zatrzymaliśmy się niedaleko wyspy i był czas na snurkowanie. Zawsze myślałam, że aby móc podziwiać podwodne życie, trzeba zejść ileś tam metrów pod wodę, mieć nie wiadomo jaki specjalistyczny sprzęt, odpowiedni strój i kto wie co jeszcze. W takich miejscach jak Giftun, podwodne życie jest praktycznie na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło założyć maskę, kamizelkę ratunkową i zajrzeć pod wodę. Marzyłam zawsze o czymś takim i tam to marzenie się spełniło.

Jedyną moją obawą przed snurkowaniem były moje rany po wypadku na quadzie! Woda w Morzu Czerwonym jest bardzo słona i bałam się, że nie wytrzymam zbyt długo w wodzie. Na szczęście, rany popiekły chwilkę i później już o nich zapomniałam, więc mogłam korzystać z tej przygody do woli. 🙂 Pływaliśmy tak jakieś 45 minut, a później był powrót na pokład. Chwilę później w innym już miejscu było kolejne pływanie przez około godzinę.

snurkowanie - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

pod wodą - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

pod wodą - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

Dla mnie była to super przygoda i chętnie bym to kiedyś powtórzyła. Nawet jeśli ktoś nie umie pływać, a nie ma strachu przed wodą, to też śmiało może skorzystać z takiej atrakcji. Zakłada się kamizelkę, płynie się w grupie, więc jest się bezpiecznym. 🙂

Ostatnim elementem tej wyprawy było plażowanie. Dopłynęliśmy do pięknej, złocistej i niezbyt zaludnionej wyspy. Woda miała kolor niczym z wakacyjnego katalogu. Był czas wolny, opalanie, pływanie i czas na sesje zdjęciowe.

plaża - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

Narzeczeńska sesja po ślubie!

O sesjach jeszcze nie wspominałam, ale na statku, poza przewodnikiem był również chłopak z kamerą i aparatem. Jak pływaliśmy to nagrywał filmy pod wodą, a na statku i na plaży każdy mógł sobie zrobić małą sesję zdjęciową. Kto chciał, mógł sobie te zdjęcia kupić na koniec wycieczki. Młody fotograf instruował jak stać, co robić, gdzie patrzeć. Chwilami było to trochę śmieszne, bo nie przepadam za takimi pozowanymi zdjęciami i nie czuję się zbyt swobodnie, ale zdecydowaliśmy się kupić nasze zdjęcia i wyszła nam z tego naprawdę świetna pamiątka. Śmialiśmy się z Mężem, że nie mieliśmy sesji narzeczeńskiej, więc z Egiptu mamy coś w tym stylu. To nic, że już po ślubie. 😉

plaża - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – Giftun

Oczywiście zdjęć nie mogliśmy zabrać od razu, dostarczono je nam na drugi dzień wieczorem do hotelu i dopiero wtedy można było za nie zapłacić. W pakiecie można było wykupić je razem z filmem z wody, jednak my mieliśmy własną kamerę i zrezygnowaliśmy z tego. Jednak na płycie czekała na nas niespodzianka w postaci całego pakietu. 🙂

Jeśli wybierzecie się kiedyś do Egiptu, w okolice Hurghady, to wycieczkę na Giftun polecam baaardzo! Jest to dość popularna wycieczka, więc na pewno znajdziecie ją w ofercie większości biur podróży. Sama chętnie wybrałabym się jeszcze raz!

City Tour Hurghada

Nasza ostatnia wycieczka, którą dostaliśmy do pakietu gratis, to wycieczka do centrum Hurghady. Tu było już więcej chodzenia i mniej odpoczynku, ale za to mnóstwo ciekawostek i kawałek tego prawdziwego świata, a nie tylko hotele i luksus. Były wielbłądy na ulicy, były zaczepiające dzieci, które sprzedawały jakieś gadżety, były śmieci naokoło, był chaos na drodze. Byliśmy na targu rybnym – fajnie było zobaczyć dziwne gatunki ryb, ale nie odważyłabym się zjeść nic, co pochodziło z tego miejsca. Natomiast targ z owocami i warzywami już wyglądał nieco lepiej. Ogromne sterty poukładanych jak od linijki warzyw i owoców i tam już z większą odwagą można było decydować się na zakupy. 🙂

wielbłąd - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – City Tour Hurghada

Słynne egipskie perfumy

Kolejnym naszym przystankiem była perfumeria. Nie wiem czy na pewno tak to mogę nazwać, ale było to miejsce z przeróżnymi olejami leczniczymi, jak i esencjami perfum. Na początku poczęstowano nas herbatą, a pani opowiedziała całą historię o perfumach w Egipcie. I o ile ja nie przepadam za historią, to naprawdę wysłuchałam z ogromnym zainteresowaniem. W międzyczasie krążyły po sali rożne zapachy do przetestowania i można było sobie szykować potencjalną listę zakupów. 😉

Egipt słynie z pięknych perfum, więc takie miejsca są dość popularne. Na tego typu wycieczkach trzeba być przygotowanym na to, że zostaniemy zaprowadzeni do miejsca, gdzie można na turystach dodatkowo zarobić. Przewodnik przyprowadzi klientów, sklep może zarobić więcej i zapewne obie strony są wygrane w tym biznesie. Niektórzy stwierdzą, że to naciąganie, inni na takie zakupy się skuszą i będą zadowoleni. Sądzę, że ceny w takich miejscach są typowo „turystyczne”, więc pewnie nie należą do najniższych. Jednak my, jak i większość osób z grupy skusiliśmy na zakupy takich olejków i ceny po przeliczeniu wydawały się być całkiem korzystne.

Egipski meczet w stroju Coco Chanel…

Odwiedziliśmy też kościół koptyjski i meczet. O ile kościół nie zrobił na mnie większego wrażenia, to meczet już tak. Żeby kobieta mogła wejść do meczetu musi ubrać specjalną szatę – taką sukienkę. Zawsze mi się wydawało, że są one po to, żeby zakryć ciało i okazać szacunek miejscu, w którym Egipcjanie się modlą, jednak wzory tych sukien dalekie były od stonowanych. Niektórym trafiły się kolorowe kwiaty – i to jeszcze rozumiem. Za to innym sukienki w panterkę, albo taka jak moja – wysypana logiem Coco Chanel. Ogromnie mi się gryzły stroje z tym miejscem i było to nieco śmieszne, no ale widocznie taki styl jest tam okej. 😉

meczet - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – City Tour Hurghada

meczet - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – City Tour Hurghada

Cały meczet wyłożony jest wykładziną, której wzór wskazuje miejsce do modlitwy. Są to niewielkie prostokąty, każdy na jedną osobę. Zasada jest taka, że każdy zajmuje kolejne wolne miejsce, pomiędzy ludźmi nie może być żadnych luk. Z przodu modlą się mężczyźni, kobiety są zawsze na końcu – ponoć po to, żeby nie kusić mężczyzn.

meczet - Egipt, Hurghada – wycieczki fakultatywne – City Tour Hurghada

Podsumowując wycieczkę do Hurghady nie powiem, żeby była jakaś totalnie niesamowita, że widziałam coś, czego nigdy nie zapomnę – no nie. Ale z każdej takiej wyprawy biorę dla siebie ile się da i jako popołudniowy wypad do centrum miasta takiego jak Hurghada zdecydowanie polecam się wybrać. Żeby zobaczyć, żeby doświadczyć i poczuć klimat tego miejsca. Bo to właśnie tam można być najbliżej ich codzienności.

Dajcie znać w komentarzu, czy byliście kiedyś w Egipcie. Jakie są Wasze wrażenia z tego miejsca i co polecacie zwiedzić? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *