blog o zmianach na lepsze

Grecja, Kalamata – przewodnik – co, gdzie i za ile?

<b>Grecja, Kalamata – przewodnik – co, gdzie i za ile?</b>

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać, gdzie spędzimy podróż poślubną i wróciły do mnie wspomnienia z wakacji w Grecji. Był to mój pierwszy urlop z moim WtedyJeszczeNieMężem, pierwsze last minute, pierwsze wczasy z biurem podróży. Był to piekielnie gorący urlop, ale Grecja skradła wtedy moje serce – dokładniej Kalamata, na półwyspie Peloponez. To było już dwa lata temu, ale sądzę, że wiele się nie zmieniło, a Grecja w tym roku jest bardzo popularnym kierunkiem. Dziś chcę się z Wami podzielić szczegółami organizacyjnymi naszego urlopu. Pamiętam jak sama ich szukałam przed wyjazdem, więc jeśli wybieracie się w te okolice, to mam nadzieję, że przydadzą się poniższe informacje 😊

Urlop mieliśmy w ostatnim tygodniu czerwca. To dobry moment na wakacje, bo sezon dopiero się zaczyna i nie ma jeszcze takich tłumów. Plusem tego terminu jest też cena, można złapać super korzystne last minute. W biurach podróży główny sezon to lipiec i sierpień, wtedy wycieczki są zdecydowanie droższe, często są już dużo wcześniej wykupione. Zdecydowaliśmy się na ofertę Itaki – hotel Elite City Resort w Kalamacie. Za 8-dniowy pobyt dla dwóch osób zapłaciliśmy 2318 zł, była to opcja ze śniadaniem i obiadokolacją.

Lot do Kalamaty

Wylot był z Warszawy, więc do Warszawy musieliśmy najpierw dojechać.  Samochód zostawiliśmy na parkingu współpracującym z biurem podróży. Parking jest czynny całą dobę, monitorowany. W cenie również jest transport parking –> lotnisko i lotnisko –> parking już po powrocie. Opłata za cały tydzień wynosiła 89 zł i z tego co sprawdzałam, cena jest nadal taka sama.

Grecja, Kalamata

Lot z Warszawy do Kalamaty trwał ok. 2,5 godziny. To, o czym nie myślałam wtedy przed podróżą, była odległość lotniska od hotelu. W naszym przypadku bylo to szczęśliwie tylko pół godzinny, ale wiem, że do innych hoteli przejazd autokarem trwał 2 lub nawet 3 godziny. Teraz przed każdym wyjazdem to sprawdzam, żeby na miejscu się nie okazało, ze dojazd z lotniska trwa dłużej niż sam lot. 😊

Gdzie się zatrzymaliśmy?

Naszym miejscem docelowym byl 4* Hotel Elite City Resort w Kalamacie. Oprócz budynku głównego hotelu są również wille, nasz pokój znajdował się na piętrze jednej z nich. Na pokój absolutnie nie mogliśmy narzekać – duży, klimatyzowany, z lodówką oraz TV. Sporo miejsca na przechowywanie ubrań, sejf i oczywiście wielkie, wygodne łóżko. W łazience wszystkie niezbędne drobiazgi i suszarka. Wszystko jak przystało na 4* 😊

Hotel Elite City Resort

Hotel Elite City Resort

To co lubię najbardziej… jedzenie!

Hotelowe jedzenie będę pamiętać jeszcze długo. To było to! 😉 Na śniadania wprawdzie codziennie podobny zestaw i znajdą się tacy, którzy powiedzą, że po dwóch dniach jedzenie im się znudziło. Ale kuuurczę! Długaśna lada z tyloma pysznościami! Codziennie można zjeść coś innego – duży wybór serów, warzywa, sałatki, jajecznica, płatki, kiełbaski – do wyboru do koloru. A do tego prawdziwy sok wyciskany z pysznych pomarańczy. Kolacje były równie wyśmienite, duży wybór mięs, sałatek, greckie przysmaki. Ale najlepsze – to za czym do dziś tęsknię – to desery! Zdecydowanie małe dzieła sztuki, można było jeść oczami! Zawsze musiałam wziąć każdy rodzaj na spróbowanie i zawsze chciałam więcej. 😉 Kuchnia w Elite City Resort na 6 z plusem!

Grecja, Kalamata

Jedzenie w pobliskich knajpkach również w przystępnych cenach. Oczywiście nie tak tanio jak w barze mlecznym, ale biorąc pod uwagę typowo turystyczną miejscowość z mnóstwem knajpek wzdłuż wybrzeża, naprawdę można zjeść za przyzwoite pieniądze. A! I w każdym miejscu, zawsze na początek, darmowy dzbanek wody z lodem!

Plażowanie!

Przejście na hotelową plażę jest pod ulicą, biorąc pod uwagę jak wygląda tam ruch uliczny, jest to bardzo słuszne posunięcie. Na plaży jest bar, również należący do hotelu, darmowe leżaki z parasolami, stoliki i darmowe ręczniki. Podkreślam, że darmowe, bo nie wszędzie jest to regułą. Plaża była określana jako prywatna, ale zdarzało się że byli również goście spoza hotelu, niemniej jednak nigdy nie zabrakło dla nas miejsca. Jeden mały minus to kamienista plaża, ale za to woda idealnie przejrzysta, będąc w wodzie po pas, można podziwiać swoje stópki 😉

Na terenie hotelu jest też basen z przyłączonym do niego barem. Basen bardzo głęboki, płytszy tylko przy schodkach, dalej już ponad 2 metry głębokości. Tu również leżaki, parasole, ręczniki i wakacyjna muzyka. Od rana sporo czasu spędzaliśmy na plaży, popołudnia zwykle już na basenie 😊

Hotel Elite City Resort

Jak poruszać się po Kalamacie i okolicach?

Kalamata jest dość małą miejscowością, można bez problemu poruszać się pieszo. Jeżeli jednak chcemy się wybrać nieco dalej od plaży, to polecam autobus miejski, przy takich upałach nie wytrzymamy zbyt długo na spacerze. Kursują tam tylko dwa autobusy, więc raczej się nie zgubimy 😉 Bilet kosztuje około 1 euro.

Na dalsze trasy warto wypożyczyć skuter lub samochód. Skuter jest dość ryzykowny na bardzo duże odległości i zdecydowanie mniej wygodny, zwłaszcza przy upałach. My wypożyczyliśmy samochód na cały dzień, właściwie to oddaliśmy go dopiero na drugi dzień w godzinach otwarcia, bo wycieczkę zakończyliśmy późnym wieczorem. Wypożyczenie samochodu z limitem do 100 km kosztowało 30 euro plus kilka euro za ubezpieczenie, za każdy dodatkowy kilometr trzeba było dopłacić. Podczas całej naszej wycieczki zrobiliśmy około 160 km i kosztowało to nas 200 zł plus koszty paliwa. Zdecydowanie taniej niż wycieczka fakultatywna, a byliśmy w miejscach, gdzie wielu turystów nie dociera, a widoki są nie do opisania 😊

Grecja, Kalamata

Wycieczki fakultatywne

No i właśnie, te wycieczki. Absolutnie nie chcę tu umniejszać ich atrakcyjności, ale my nie zdecydowaliśmy się na żadną z kilku powodów. Po pierwsze – te, na które chcieliśmy się załapać nie były wtedy organizowane. Najbardziej oblegana była wycieczka do Aten, ale średnio podobała nam się wizja dopasowywania do reszty grupy, chcieliśmy móc zatrzymać się tam gdzie chcemy i na ile chcemy – to po drugie. Po trzecie chcieliśmy zobaczyć piękne widoki, niekoniecznie zabytki, pomimo tego, że akurat Ateny są trochę kuszące. Po czwarte cena – 100 euro za osobę plus wydatki na miejscu. Niewiele więcej kosztowała nas wycieczka samochodem dla nas dwojga, łącznie z obiadem. Byłoby o połowę mniej gdybyśmy się nie dali złapać w pułapkę restauracji 😉 O tym, co warto tam zobaczyć oraz o tym, jakie metody stosują Grecy i jak zamówiliśmy oczami też przeczytasz już wkrótce na blogu 😉

Podsumowanie greckich wakacji

Cały pobyt w Grecji był fantastyczny, wróciliśmy opaleni i wypoczęci. Podsumowując, na cały wyjazd wydaliśmy około 3200 zł:

2318 zł – hotel
200 zł – wypożyczenie samochodu na cały dzień
89 zł – parking w Warszawie
200 zł – nasz najdroższy obiad, dlatego wymieniam go osobno 😉
400 zł – pozostałe koszty (dojazd do Warszawy, paliwo w Grecji, zakupy bieżące i pamiątki, lokalne knajpki)

Czy wakacje w Grecji za 1600 zł za osobę to drogie wakacje? Chociaż wiem, że można jechać na wczasy nawet za kilkaset złotych, to uważam, że cena tego wyjazdu była bardzo przyjazna dla naszego portfela i długo szczyciłam się tym, jaką okazję dorwaliśmy! 😉

A Tobie udało się kiedyś złapać jakąś super-ofertę wakacyjną? Pochwal się w komentarzu 😊



18 thoughts on “Grecja, Kalamata – przewodnik – co, gdzie i za ile?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *