Jak skompletować rozsądną wyprawkę dla niemowlaka?
Mamą być

Jak skompletować rozsądną wyprawkę dla niemowlaka?

Oczekiwanie na dziecko to wyjątkowy czas. Rodzice przygotowują się do przywitania nowego członka rodziny, a co za tym idzie szykują wyprawkę! Sklepy z artykułami dla dzieci prześcigają się w ofertach począwszy od ubranek, przez akcesoria, aż po coraz to nowe gadżety, które mają uprzyjemnić lub ułatwić opiekę nad noworodkiem.

Gdybym jeszcze trochę zwlekała, to od momentu napisania tego wpisu do jego publikacji minęłoby dwa lata! Napisałam go kilka miesięcy po narodzinach mojego pierwszego Synka, a tymczasem czekam już na drugiego, ale moje podejście do szykowania wyprawki w ogóle się nie zmieniło. Co prawda teraz sprawa jest dużo prostsza, bo większość rzeczy już mam. Pozostało tylko uzupełnić to co się zniszczyło i zużyło, plan jest też żeby dokupić kilka sztuk ubranek. Głównie dla mojej własnej przyjemności, ale żeby młodszy członek rodziny miał też coś nowego, a nie tylko w spadku po starszym bracie 😀

Rozsądna wyprawka – czy to możliwe?!

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, postanowiłam sobie, że moja wyprawka będzie bardzo rozsądna. Warto zaznaczyć, że za słowem „rozsądna”, dla każdego będzie kryło się coś innego. Oczywiście jak każda mama chciałam, żeby wszystko było słodkie i śliczne, a nie kupione pierwsze z brzegu. Ale chciałam również, żeby nie wydać na wyprawkę milionów monet, więc miała być też dobrze przemyślana. I chociaż sklepy są pełne pięknych rzeczy dla dzieci i naprawdę ciężko przejść obok nich obojętnie, to obiecałam sobie, że nie wpadnę w szał zakupów „bo wszyscy mają”, „bo to taki super gadżet” albo „to będą już 34 body, ale biorę, bo są przecież takieee piękneee”.

Moje pierwsze zakupy zrobiłam z radości, tuż po potwierdzeniu płci. Kupiłam symbolicznie body i skarpetki, konkretne zakupy zaczęłam robić dopiero w 6 miesiącu ciąży. I o ile na bezpieczeństwie czy zdrowiu dziecka nie warto oszczędzać, to na niektórych elementach wyprawki już można i jest na to całkiem sporo sposobów! Oto te sprawdzone przeze mnie!

1. Zrób listę i trzymaj się jej!

Zanim zabrałam się za zakupy, przejrzałam różne propozycje list wyprawkowych z sieci. Na ich podstawie i zdając się też na własną intuicję, przygotowałam własną listę. Były na niej ubranka, rzeczy potrzebne do pielęgnacji i cała reszta wyprawkowych „sprzętów” z zaznaczeniem w jakiej ilości ich potrzebuję. Wszystko, co kupowałam, odhaczałam na liście i mając już założoną liczbę sztuk, więcej tych produktów nie oglądałam. W drugiej ciąży również robię zakupy z listą. Inaczej oglądałabym dziecięce ubranka w nieskończoność, a tak przynajmniej wiem, co konkretnie potrzebuję. I nawet jeśli kupię coś nieplanowanego, to będą to pojedyncze sztuki, a nie całe zestawy ubrań, których nawet nie zdążę dziecku założyć.

Listę  warto przygotować z umiarkowaną ilością rzeczy i przemyśleć, co naprawdę nam się przyda. Wiem, że zawsze wydaje się, że czegoś będzie za mało, ale od gości odwiedzających maluszka po urodzeniu, na pewno wpadną jakieś dodatkowe ubranka i gadżety. Poza tym jest duża szansa, że dostanie się coś w spadku po innych dzieciach z rodziny czy od koleżanek i nagle robi się tego całkiem sporo!

Jak skompletować rozsądną wyprawkę dla niemowlaka?

2. Zanim rzucisz się w szał zakupów…

Prześpij się z listą! 🙂 Może nie dosłownie, ale nie wertuj stron internetowych tuż po przygotowaniu listy. Nie musisz kupić wszystkiego „dziś”. Jest duża szansa, że po kilku dniach uznasz, że czegoś z listy jednak nie potrzebujesz, a wpisałaś to, bo na jakiejś tam liście było. U mnie tak było z koszem Mojżesza. Jeszcze długo przed tworzeniem listy postanowiłam, że będzie elementem wyprawki. Nie uważałam, że jest w 100% niezbędny, ale wydawało mi się, że bardzo mi się przyda. Chciałam kupić używany i ciągle nie mogłam znaleźć odpowiedniej oferty, raz ktoś mnie uprzedził. Po pewnym czasie coraz rzadziej przeglądałam ogłoszenia i dotarło do mnie, że chyba nie jest mi on aż tak konieczny i z czasem po prostu z niego zrezygnowałam. Odkąd mój Synek jest na świecie, ani razu nie pomyślałam „szkoda, że nie kupiłam tego kosza”.

W obecnej ciąży wymyśliłam sobie, że kupię kokon niemowlęcy. Wpisałam go na listę, widziałam nawet kilka korzystnych ofert, ale przyznam, że im dłużej się zastanawiam, tym mniej potrzebny mi się wydaje 😀

3. Kupuj rzeczy używane!

To chyba mój ulubiony punkt. Na używanych rzeczach dla mojego Synka zaoszczędziłam mnóstwo pieniędzy. To, co najbardziej wpłynęło na obniżenie kosztów naszej wyprawki to zakup używanego wózka i ubranek. Wiem, że nie każdy chce kupować rzeczy z drugiej ręki, ale jeśli komuś to nie przeszkadza, to jest to fajny sposób na zaoszczędzenie nawet kilkuset złotych.

Ubranka z second handu i olx

Ubranka z naszej wyprawki w dużej części pochodzą z olx i z second handów. Rzeczy z drugiej ręki są nawet zalecane w wyprawce dla niemowlaka, bo były już wyprane ileś tam razy i na pewno zawierają dużo mniej barwników, niż nowe ubranka ze sklepu.

W second handach ubranka można kupić naprawdę za grosze, chociaż trzeba trochę poszperać. Firmowe, nie firmowe, niektóre są jeszcze z metkami. Jako, że były już prane, to od razu widać, które są z dobrej jakości materiałów. W second handzie kupowałam głównie body i spodenki na pierwsze rozmiary.

Ale największą zdobyczą ubrankową była paczka ciuszków z olx. Zajrzałam tam tylko raz i znalazłam ogłoszenie, które uzupełniło moją wyprawkę z nawiązką. Do domu przytargałam wielką torbę ponad 70 sztuk ubrań za 140 zł. Głównie rozmiary 56 i 62, trochę 68 i pojedyncze sztuki rozmiaru 50 i 74: body, spodenki, pajacyki, bluzy, koszule, skórzane buciki na większy rozmiar, kurtki, no po prostu wszystko. Wyrzuciłam tylko jedną zniszczoną rzecz, a nie użyłam dosłownie kilku cieplejszych ubranek, bo pora roku nie ta, ale o tym wiedziałam już w momencie zakupu. Cała reszta wykorzystana na maksa, kilka sztuk z tych większych rozmiarów używamy do teraz.

W obecnej ciąży ubranka dokupuję na Vinted, polubiłam tą aplikację, a jako, że po sklepach biegać nie mogę, to wyprawkę uzupełniam właśnie tutaj.

wyprawaka dla niemowlaka

Wózek z drugiej ręki

Wózek 2 w 1 kupiliśmy na olx za całe 600 zł, wyglądał zupełnie jak nowy. Gondola była używana bardzo mało, a spacerówka to chyba w ogóle. Czyściutki, zadbany, z niezbędnymi akcesoriami, no serio jak nowy i do tego w takim kolorze, jaki chciałam. Nowe wózki też przeglądałam, ale ceny niektórych mocno zniechęcają. Nie mówiąc o tym, że często są to „gołe” wózki, bez żadnych akcesoriów. Ofert jest mnóstwo, więc warto szukać swojego ideału! 🙂

Jako, że młodszy braciszek niedługo zajmie gondolę, to w planach mamy dokupienie jakiejś lekkiej spacerówki dla starszego. I tym razem na pewno zapolujemy na jakiś używany na Olx 🙂

4. Promocje

Co tu dużo mówić! Z zakupami nie ma się co spieszyć, warto zaczekać na sezonowe promocje. Na wyprzedażach marcowych kupiłam większość brakujących ubranek na zimę, włączając te z motywami świątecznymi. W marcu nikt już takich ubranek nie potrzebuje, więc ceny były naprawdę niskie.

Teraz też nie czekam, aż będę zmuszona kupić konkretne ubranka. Co jakiś czas zaglądam na strony ulubionych sklepów i sprawdzam promocje. Jeśli są korzystne, to kupuję ubranka z wyprzedzeniem, za to w dużo niższych cenach.

5. Postaw na wyprawkę uniwersalną

Może to zabawne, ale przy kompletowaniu wyprawki dla pierwszego dziecka, będę Wam pisać żebyście już myśleli o drugim! 😉 Wiadomo, że pewnych rzeczy nie da się zaplanować, ale jeśli wiemy, że chcielibyśmy więcej dzieci i planujemy dla nich zatrzymać rzeczy po pierwszym, to warto postawić na uniwersalne produkty. Ta zasada najlepiej się sprawdzi do tych droższych rzeczy jak np. wózek, fotelik samochodowy, śpiworki na zimę czy np. chustę. W przypadku wózka czy fotelika stawiam na kolory ciemniejsze. Po pierwsze takie lubię i wiem, że nie znudzą mi się szybko. Pasują do wszystkiego, a i nie widać na nich aż tak szybko śladów użytkowania, czy zabrudzeń. Przy ubrankach też wolę stonowane kolory, niezbyt pstrokate wzory, tak, żeby w przyszłości łatwiej było je połączyć z czymś nowym. (Chociaż tu zauważyłam, że im starsze dziecko, tym ciężej kupić coś bez bohaterów z bajek czy innych kolorowych nadruków ;)).

A jaka to dla Was rozsądna wyprawka? Macie jakieś sposoby, żeby ograniczyć jej koszty? Dajcie znać w komentarzu! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *