przygotowania do
Ślub

Jak wyjść za mąż i nie zwariować, czyli przygotowania do ślubu czas zacząć!

Biznes ślubny się kręci, Par Młodych przybywa, a sezon na wesela to już nie tylko ciepłe miesiące lub te z ‘R’ ale praktycznie cały rok! Każda Pani Młoda chce żeby ten najważniejszy dzień był idealny. Przygotowania do ślubu to gorący czas! Jeśli Ty też jesteś w trakcie organizowania własnego wesela to pewnie wiesz jak to wygląda… zamów wcześniej, załatw więcej, kup droższe, weź to najpiękniejsze. Bo przecież nie zdążysz, bo braknie, bo się spóźnisz, bo będziesz żałować… Pilnie na teraz, na już, na wczoraj!!! Można oszaleć! 😊

Kiedy zacząć przygotowania do ślubu?

Temat naszego ślubu przewijał się już dość dawno. Jesteśmy już razem wystarczająco długo, mamy też wspólne mieszkanie. Wiedzieliśmy, że ślub to tylko kwestia czasu pomimo, że nie byliśmy nawet zaręczeni. W planach mieliśmy małe przyjęcie w gronie najbliższych osób.

Organizację naszego ślubu rozpoczęliśmy około 9 miesięcy przed planowaną datą. Któregoś dnia stwierdziłam, że letni sezon dobiega końca i jeśli chcemy coś zaplanować na kolejny rok, to jest to dobry moment, żeby jeszcze pooglądać sale w ślubnych wystrojach. I tak zaczęły się nasze przygotowania do ślubu, a co zabawne, zaręczyliśmy się dopiero 3 miesiące później.

bukiet ślubny - Jak wyjść za mąż i nie zwariować, czyli przygotowania do ślubu czas zacząć!

Szaleństwo z umiarem!

Do przygotowań podeszłam raczej spokojnie. Nie zapisałam się do żadnej grupy na Facebooku, nie śledzę ślubnych forów. Może dlatego, że przeraziłaby mnie perfekcja innych pań młodych 😉 Na szczęście mam koleżankę, która jest na podobnym etapie i dzielimy się naszymi pomysłami. Jedna znajdzie coś fajnego w Internecie, druga wie gdzie jest dobra promocja. I największy plus tego układu to to, że nie mamy siebie dość mówiąc ciągle o tym samym, bo obie z tego korzystamy (na pewno wiecie jakie to może być męczące i wkurzające)! Tak Kasiu, to o Tobie mowa! 😊

Już teraz ogromnie cieszę się na ten dzień i jak każda pani młoda chcę, żeby był idealny, ale ślubne przygotowania po prostu mnie nie kręcą. Zajmują naprawdę dużo czasu i czasem są po prostu frustrujące. Mam nadzieję, że nie tylko ja tak mam… Naszą taktyką jest dokładne planowanie i skupianie się na jednym załatwieniu, ale tak porządnie. Po to, żeby nie trzeba było kolejny raz rozsiadać się nad danym tematem i wałkować tego samego kilkanaście razy. Czasu jest dużo i nie dużo, częściowo przygotowania przesunęły mi się przez podróże z pracy. Są momenty, kiedy chciałbym mieć tego czasu więcej, z drugiej strony cieszę się, że muszę szybciej podejmować decyzje i że dzień, w którym zostanę żoną nadejdzie całkiem szybko 😉

Z takim luźniejszym i spokojniejszym podejściem jest mi dużo łatwiej przygotować się do tego wyjątkowego dnia. Mniej stresu i mniej kłótni między przyszłymi małżonkami. Nie ma co wariować przygotowując się do ślubu, a jeśli już, to tylko na punkcie przyszłego Męża! 😊

A jak Ty przygotowujesz się na ten wyjątkowy dzień?

14 komentarzy

    • Cztery Listki

      Super! 🙂 Zleci baaardzo szybko, ale myślę, że 7 miesięcy to sporo czasu, żeby wszystko sobie na spokojnie przemyśleć, porównać różne możliwości i podjąć wszelkie decyzje bez pośpiechu. Nam zależało, żeby na ślub nie czekać zbyt długo od momentu pierwszych przygotowań, jednak różne okoliczności i wydarzenia po drodze sprawiły, że czasem bałam się, że tego czasu mi braknie 🙂 Powodzenia w Waszych przygotowaniach! Pozdrawiam ciepło! 🙂

  • Aldona Zakrzewska

    Przeraża mnie ta przedślubna i ślubna gonitwa, przypomina mi szaleństwo związane z komunią świętą. Nie lepiej przeżywać to w większym skupieniu, w miarę kameralnie, z garstką rodziny i przyjaciół? Wszystko zależy od założenia, jakie się przyjmie – nie warto ulegać modom i presji otoczenia.

    • Cztery Listki

      Są osoby które uwielbiają duże przyjęcia, a całe przygotowania sprawiają im niesamowitą radość – nie zawsze jest to uleganie modzie, czy presji. Mnie takie przygotowania stresowały, co się okazało już w trakcie, dlatego cieszę się, że zdecydowaliśmy się na mniejsze przyjęcie. Ale pomimo stresów i ilości przygotowań, nie żałowałam ani sekundy na to poświęconej, bo wszystko wyszło wspaniale 🙂

  • Marlena Żyła

    Dziękuję za komentarz 🙂 czekam u ciebie na wpisy związane z poprawą jakości życia oraz powiększeniem czcionki 🙂 ta jest trochę mała i dla osób średnio widzących może być problematyczna. Liczę równiez na ciekawe i motywujące wpisy z zakresu psychologii – czy znajdzie się coś takiego u ciebie na blogu? 🙂

    • Cztery Listki

      Hmm…może wystąpił jakiś błąd podczas ładowania strony, że wyświetliła Ci się taka mała czcionka, zawsze wydawało mi się, że jest może nawet zbyt duża. Porównałam nawet z Twoją teraz i są podobnej wielkości. Ale dzięki za informację, zwrócę na to uwagę czy nie ma z tym jakiegoś problemu 🙂 Wpisy motywujące na pewno będą i to już wkrótce, więc zapraszam! 🙂

  • Maria

    Mądre podejście:) Mój drugi ślub wyglądał zupełnie inaczej, poszliśmy sami, wróciliśmy do domu i mieliśmy swoje własne święto. Życzę Wam szczęśliwego życia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *